Odporność Evertonu pokonuje Nottingham Forest na City Ground
W rześką grudniową wieczór, City Ground dumnie stał naprzeciw przenikliwego wiatru Nottinghamshire, a jego wiekowe trybuny odzwierciedlały gorliwe nadzieje wiernych kibiców Forest pragnących zmiany. Jednak gdy sędzia zagwizdał na zakończenie meczu, to Everton odszedł z łupem, zdobywając 2-0, co podkreśliło ich odporność w obliczu przeciwności losu.
Mimo licznych kontuzji, Everton, pod doświadczonym przewodnictwem Davida Moyesa, przeprowadził dominujący występ, który nie zdradzał ich osłabionych szeregów. Brakując usług kluczowych graczy, takich jak Kiernan Dewsbury-Hall i Iliman Ndiaye, The Toffees wykazali się głębokością i determinacją, które stały się znakiem rozpoznawczym umiejętności menedżerskich Moyesa. James Garner, architekt triumfu Evertonu, był kluczowy, otwierając wynik w 19. minucie subtelnym niskim strzałem w daleki róg, po precyzyjnej piłce od Dwighta McNeila.
Forest, mający trudności w dolnej części tabeli Premier League, nie byli w stanie zareagować w znaczący sposób. Ich obrona, nieustannie będąca piętą achillesową w tym sezonie, po raz kolejny została wystawiona na próbę, gdy Thierno Barry skorzystał z precyzyjnego podania Garnera w 79. minucie, przypieczętowując zwycięstwo spokojnym wykończeniem. To był drugi gol Barry'ego przeciwko Forest w tym miesiącu, po tym jak wcześniej dręczył ich na Hill Dickinson Stadium.
Statystyki malują ponury obraz dla gospodarzy, którzy tkwią na 19. miejscu z zaledwie jedną wygraną po ośmiu meczach. Z różnicą bramek -10 i zaledwie 5 punktami, widmo spadku wisi groźnie. Przegrana z Evertonem, drużyną, która teraz zdobyła 59 punktów w 2025 roku, co jest drugim wynikiem po ich najlepszym osiągnięciu z 2013 roku, dodatkowo pogarsza sytuację Forest.
Mecz nie był pozbawiony momentów świetności dla gospodarzy, ale wielokrotnie byli powstrzymywani przez nieustępliwą obecność Jordan Pickforda między słupkami, którego kluczowe interwencje zapewniły, że czyste konto Evertonu pozostało nienaruszone. Jak wykrzyknęli komentatorzy, '[krzycząc] BARRY ZDOBYWA GOLA NA 2-0. TO PIĘKNE WYKOŃCZENIE THIERO BARRY'EGO, A Everton prowadzi na City Ground dwiema bramkami do zera.' To stanowcze ogłoszenie uchwyciło decydujący moment meczu, pozostawiając Forest do zastanowienia się, co mogło być.
Dla Nottingham Forest, historycznego klubu z bogatą tkaniną utkanych w annały angielskiej piłki nożnej, obecna kampania rozwija się jako trudny rozdział. Echo dawnych chwał przypomina o wysokościach, które pragną odzyskać. W miarę postępu sezonu, determinacja tego dumnego klubu zostanie poddana próbie, a ich reakcja zdeterminuje, czy będą w stanie skierować swoje statki z groźnych wód spadku.
.jpg&w=3840&q=75)






