Problemy Eintrachtu Frankfurt trwają – porażka 1-3 z Bayerem Leverkusen
31 stycznia 2026 roku Eintracht Frankfurt ponownie doświadczył rozczarowania, przegrywając 1-3 z Bayerem Leverkusen w chłodny wieczór na Deutsche Bank Park. To spotkanie 20. kolejki Bundesligi odzwierciedlało ciągłe wyzwania Frankfurtu, który przedłużył swoją passę bez zwycięstwa do ośmiu meczów we wszystkich rozgrywkach.
Mecz rozpoczął się iskierką nadziei dla Frankfurtu, gdy przyznano im rzut karny na początku, jednak został on unieważniony przez VAR, co uniemożliwiło Arnaudowi Kalimuendo zdobycie bramki z jedenastki. Ta decyzja wydawała się wyznaczać ton pierwszej połowy, w której Leverkusen przejął kontrolę, niczym statek pewnie kierujący się przez wzburzone wody. Arthur, dyrygent, otworzył wynik w 26. minucie po asyście Grimaldo, a Malik Tillman podwyższył prowadzenie w 33. minucie, wykorzystując zgrabne podanie od Kofane. Jakby Leverkusen odnalazł rytm dobrze prowadzonych symfonii, zostawiając Frankfurt w tyle.
Reakcja Frankfurtu w drugiej połowie była jak bokser, który odnajduje równowagę po trudnym początku. Z większą determinacją udało im się zdobyć bramkę, gdy Robin Koch wykorzystał odbitkę po tym, jak pierwsza próba została obroniona w 50. minucie. Ten moment na chwilę zmienił momentum, niczym nagły podmuch wiatru wprawiający w ruch falujący jacht. Jednakże, powrót Frankfurtu był krótko trwały. Punkt zwrotny nastąpił w 71. minucie, kiedy Ellyes Skhiri otrzymał czerwoną kartkę po drugiej żółtej za spóźnione wejście na Kofane. Ta czerwona kartka była kotwicą, która ściągnęła Frankfurt w dół, pozostawiając ich bezbronnymi.
W ostatnich chwilach meczu Leverkusen wbił ostatni gwóźdź do trumny, a Aleix Garc zdobył bramkę w doliczonym czasie, asystując Poku. Ta bramka była równoważna z ostatnim pociągnięciem pędzla na mistrzowskim obrazie, przypieczętowując zwycięstwo Leverkusen. Dla Frankfurtu porażka była nie tylko kolejną stratą, ale magnifikacją ich zmagań. Siedząc teraz na 7-6-6 z 27 punktami i ujemnym bilansem bramkowym, ich uwaga koncentruje się wyłącznie na przetrwaniu w Bundeslidze.
Kontekstowo, to spotkanie miało duże znaczenie dla obu drużyn. Dla Frankfurtu był to ich ostatni mecz w Bundeslidze przed przybyciem nowego trenera, zmiana na którą fani czekali z nadzieją na poprawę. Tymczasem Leverkusen świętował swoje pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w 2026 roku, co oznaczało ich trzecie z rzędu zwycięstwo i poprawiło ich pozycję w tabeli ligowej.
Gdy Frankfurt nadal zmaga się z trudnym okresem, presja rośnie. Ich ostatnie eliminacje z Ligi Mistrzów i DFB Pokal podkreślają pilność potrzebnych zmian. Niemożność zdobycia zwycięstwa w 2026 roku, w połączeniu z tylko jednym zwycięstwem w ostatnich 12 meczach rywalizacyjnych, maluje obraz klubu, który potrzebuje odnowienia i strategicznej recalibracji.







